Zamykanie coraz większej liczby sklepów, zwolnienia pracowników, do tego kilka złych decyzji z przeszłości i spora konkurencja na rynku – pewne jest, że Tesco w Polsce nie ma łatwo. Czy Tesco zniknie z Polski?

Przedstawiamy Wam sytuację Tesco w Polsce i zachęcamy do próby przewidzenia, jaki los czeka tę sieć w naszym kraju. Czy ma przed sobą jakąkolwiek przyszłość?

Rynek bez zysków

Liczne badania rynku informują, że gałąź handlu detalicznego rozwija się w Polsce bardzo prężnie. Jednak podczas gdy Biedronka czy Lidl z sukcesami otwierają kolejne lokale, Tesco zapowiada odwrotnie działania. Widmo zamknięcia aż 32 placówek i zwolnienie ok. 1,5 tysiąca pracowników – takimi planami podzielił się zarząd sieci.

Wszystko z powodu rentowności, a raczej jej braku. Jeszcze niedawno w mediach było głośno o tym, że Polska jest jedynym krajem, w którym Tesco wciąż nie zarabia. Zamykanie lokali, które przynoszą najmniej zysku ma być sposobem na “podkręcenie” obrotów w pozostałych. Ale może być też przykrywką do cichego wycofywania się z Polski – 34 sklepy z ponad 400 to prawie 10% całości, a więc bardzo duża część.

I jeszcze ten Brexit

Opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię też może być jednym z argumentów, które popchną Tesco do podjęcia ostatecznej decyzji.

Jeżeli Wielka Brytania opuści wspólny rynek, handel z krajami Unii Europejskiej będzie dla niej dużo droższy niż do tej pory. Grozi to wycofaniem się z polskiego rynku wielu producentów, którzy nie mogą pozwolić sobie na tak wysokie koszty. Będą zwyczajnie szukać rynków zbytu w innych krajach. Może to skutkować zniknięciem niektórych towarów z półek polskich sklepów.

Co więcej, do towarów z UK doliczane będzie cło. Nie dotyczy ono handlu wewnątrz Unii, jednak po Brexicie Wyspy będą musiały zaakceptować taryfy celne ustanowione przez Światową Organizację Handlu. Może to odbić się na cenach niemal wszystkich rodzajów produktów.

Wspomniane wyżej utrudnienia mogą mieć bardzo negatywne skutki dla obecności brytyjskiego giganta na Polskim rynku.

Duża konkurencja

Polska to bardzo specyficzny rynek, na którym obecnych jest całe mnóstwo marek. Przedstawiciele Tesco z bólem przyznają, że marka “przespała” czas handlowej rewolucji w naszym kraju. Podczas gdy w rodzimej Wielkiej Brytanii Tesco trzyma się mocno, u nas pozostało w tyle za innymi sklepami.

Biedronka, Żabka czy Lidl szybko reagowały na zmiany w preferencjach zakupowych Polaków. Porzucenie wielkopowierzchniowych hipermarketów na rzecz szybszych zakupów bliżej domu, mniejszy asortyment w niższych cenach, brak czasu na poświęcenie kilku godzin na kluczenie pomiędzy regałami zostały w porę dostrzeżone i świetnie wykorzystane przez konkurencję.

Kolejną nietrafioną decyzją sieci było obniżenie profilu marki i skierowanie jej do mniej wymagających konsumentów w najgorszym z możliwych momentów. Stało się to wtedy, gdy wszyscy inni liczący się gracze obrali całkowicie odwrotną strategię i zaczęli wprowadzać do swoich ofert produkty coraz lepszej jakości oraz marki własne segmentu premium.

Czy Tesco wyjdzie z Polski?

Oficjalnej decyzji nie ma. Trudno też przewidzieć dalsze działania marki w Polsce. Specjaliście snują różne teorie – zarówno z happy-enedem, jak i bez – ale bez konkretnych informacji otrzymanych od źródła nie sposób stanąć po żadnej ze stron. Jako konsumenci zdążyliśmy już przyzwyczaić się do brytyjskiej marki i wiemy, że ma ona w naszym kraju zagorzałych zwolenników.

Pewne jest tylko to, że gospodarka nie lubi dziur. Jeśli Tesco zdecyduje się na ostateczny krok i opuści nasz kraj, na jego miejscu szybko pojawi się nowy gracz.

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, przeczytaj jeszcze o wpływie Brexitu na zakupy Polaków oraz produktach dla dzieci, które można kupić m.in. właśnie w Tesco.

Czy Tesco zniknie z Polski? Analizujemy sytuację!

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *