import

Współcześni młodzi dorośli, nastolatki i dzieci są przyzwyczajeni, że w każdym większym markecie można kupić niemal wszystko. Dużo ludzi jednak pamięta jeszcze czasy, gdy produkty takie jak pomarańcze były egzotycznym rarytasem. Otwarty handel międzynarodowy i rozwój transportu diametralnie odmieniły sytuację na rynku. Dzisiaj rzadko kiedy zastanawiamy się, skąd przyjechały, przyleciały lub przypłynęły towary na półkach sklepowych. Zobacz, jaką drogę przebyły zakupy, zanim trafiły do twojego koszyka.

Produkty podróżnicy, czyli jak wędrują towary handlowe

Import i eksport nie są niczym nowym – już setki lat temu kupcy przemierzali krótsze i dłuższe trasy, by prowadzić sprzedaż na obcych ziemiach. Na pewno wszyscy kiedyś słyszeliśmy historie o kawalkadach kupieckich przemierzających szlaki z Bliskiego Wschodu do Europy albo dawne wyprawy morskie do kolonizowanych krajów w Ameryce. Od tego czasu nie zmieniło się tak wiele, jak mogłoby się wydawać. Rozbudowana sieć transportu ziemnego i wodnego oplata państwa na całym świecie – codziennie tony żywności, odzieży oraz innych rzeczy i surowców pokonują setki kilometrów z kraju do kraju. Chociaż obecnie w Polsce można wyprodukować już wiele towarów, które wcześniej nie były dostępne, import wciąż odgrywa istotną rolę w naszej gospodarce.

Kawa i herbata – gdzie rosną aromatyczne rośliny

Wśród Polaków nie brakuje prawdziwych kawoszy – pijemy kawę litrami, na wszelkie sposoby, w domu i w kawiarni. Ten produkt można nabyć u nas stosunkowo tanio, a jego największe ilości przybywają z Wietnamu. Pyszny napój w formie sypkiej sprowadzamy także z Brazylii, Ugandy i Hondurasu. Kraje Ameryki Południowej słyną z uprawy kawowca – podobno kolumbijska kawa nie ma sobie równych. Plantacje znajdziemy także na Północy Afryki i w południowo-wschodniej Azji.

Oprócz kawy uwielbiamy także herbatę. Każdy, kto choć trochę interesuje się historią, bez wahania odpowie, że do największych producentów należą Chiny. Chińska tradycja parzenia aromatycznych liści sięga bowiem setki lat wstecz. Pozostałe państwa azjatyckie, takie jak Indie, Indonezja, Japonia, Tajlandia, Wietnam i wiele innych, również produkują duże ilości herbaty. Na herbacianym rynku mocną pozycję mają także kraje Afryki oraz Ameryki Południowej.

Warzywa i owoce z różnych zakątków świata

Powszechnie wykorzystywane świeże produkty z marketów to często rośliny, które do uprawy potrzebują odpowiedniego klimatu. Niektóre z nich można hodować w szklarniach, ale większość egzotycznych warzyw i owoców pochodzi z zagranicy. Z importu korzystamy także poza sezonem. Oto kilka przykładów. Kiedy zima zmrozi nasze ogródki, pomidory sprowadzamy z Hiszpanii, Holandii lub Turcji. Cytrusy, takie jak cytryna, pomarańcze, mandarynki i grejpfruty, w okresie wiosenno-letnim przybywają z Argentyny lub Brazylii, potem z cieplejszych krajów europejskich. Różne produkty wegańskie to także dobra zagraniczne: awokado uprawia się w Meksyku oraz w Chile, z kolei największe ilości soi produkuje się w Stanach Zjednoczonych.

Inne produkty importowane – odzież, technologia

Poza żywnością w sklepach można znaleźć liczne przykłady innych rzeczy wyprodukowanych poza granicami Polski. Nie trzeba szukać daleko – ubrania z popularnych sieciówek to w dużej mierze towar pochodzący z fabryk odzieży w Azji (warto przy tym mieć na uwadze kwestię tzw. sprawiedliwego handlu). Nawet te uszyte w polskich zakładach powstały z bawełny uprawianej w Indiach, Chinach czy USA. Wiele przedmiotów codziennego użytku sprowadzamy z innych państw, nie tylko tych odległych – są to przede wszystkim różnego rodzaju technologie, takie jak samochody, maszyny i urządzenia do automatycznego przetwarzania danych, aparatura telekomunikacyjna itp. Jak widać, bez wymiany handlowej nasze życie wyglądałoby zupełnie inaczej i dotyczy to właściwie każdej jego dziedziny.

Poznaj też największe grzechy dużych sieci handlowych.

Nie masz jeszcze Mojej Gazetki?

–> Pobierz teraz, za darmo w Google Play lub App Store.

Import produktów do marketów – skąd pochodzą twoje zakupy?

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *