zakupoholizm

Mania kupowania, rozrzutność, kompulsywne wydawanie pieniędzy – zakupoholizm można określić na wiele sposobów. Dla jednych to niewinna słabostka, dla innych niebezpieczna choroba cywilizacyjna. Jakie są objawy oraz skutki takiego uzależnienia? Czy można się od niego uwolnić? Zanim wybierzesz się na kolejny shopping, przeczytaj artykuł!

Czym jest zakupoholizm?

Mianem zakupoholików często nazywamy potocznie osoby, które mają skłonność do gromadzenia niepotrzebnych rzeczy, spędzają godziny w galeriach handlowych i nie kontrolują swoich wydatków. Trzeba jednak odróżnić zwyczajną przyjemność od faktycznego nałogu. Zakupoholizm to nieodparta, nerwowa potrzeba kupowania. Podobnie jak w przypadku innych uzależnień, jej wypełnienie przynosi tylko ulotny spokój i chwilowe zadowolenie – po wyjściu ze sklepu pojawia się poczucie winy, wstydu czy złości na siebie. Zwykle jest to sposób ucieczki od innych problemów osobistych, codziennych smutków i frustracji.

Nałóg kupowania – przyczyny i objawy

Powodów, dla których rozładujemy swoje napięcia w taki a nie inny sposób, jest bardzo dużo. Po pierwsze, taka jest specyfika naszych czasów – wszechobecne reklamy i ogólnodostępne dobra na wyciągnięcie ręki zachęcają do wydawania pieniędzy. Po drugie, zakupoholizm może być wynikiem nieodpowiedniego wychowania – jeśli człowiek nie nauczy się zarządzać finansami za młodu, prawdopodobnie będzie miał z tym kłopot w dorosłym życiu. Po trzecie, kupowanie silnie oddziałuje na nasz mózg – kiedy dajemy sobie nową rzecz (ubranie, gadżet, przekąskę), uruchamiamy tzw. układ nagrody, który skłania nas do ciągłego powtarzania tego zachowania.

Objawy zakupoholizmu można zaobserwować na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim następuje ścisłe uzależnienie nastroju od kupowania. Kiedy długo nie mamy możliwości pójść do sklepu, czujemy podenerwowanie, apatię, niepokój, czasem nawet lęk. Gdy zaspokajamy kompulsywną potrzebę, automatycznie poprawia się humor. Nie na długo jednak – zaraz potem wyrzucamy sobie lekkomyślność, chcemy się ukarać i obiecujemy sobie, że to był ostatni raz. Oprócz tego zakupoholizm odbija się wyraźnie na finansach. Ponieważ tracimy pieniądze na przypadkowe zakupy, cierpimy na nieustanny deficyt budżetu. Jeśli mimo powtarzających się sytuacji kryzysowych – zaleganie z opłatami, blokada karty kredytowej etc. – nadal nie potrafimy odmówić sobie „drobnych przyjemności”, jest to jednoznaczny sygnał, że pojawił się nałóg.

Jak leczyć zakupoholizm? Jak go uniknąć?

Zakupoholizm bywa czasem bagatelizowany, niektórzy wciąż nie traktują go jak prawdziwą chorobę, ponieważ nie objawia się w sposób tak drastyczny jak chociażby alkoholizm, narkomania czy nawet uzależnienie od komputera. Jest to jednak szkodliwy nałóg, który może nie tylko zagrozić naszym finansom, ale także poważnie upośledzić emocjonalność. Dlatego istotne jest, by zawczasu zapobiegać pojawieniu się tego problemu. Świadomość konsumencka to podstawa – w świecie agresywnego marketingu trzeba praktykować samokontrolę na każdym kroku. Zobacz, na czym polegają ekonomiczne i rozsądne zakupy. Warto też prowadzić domową księgowość, czyli zapisywać przychody i wydatki. Można przeznaczyć miesięcznie określoną ilość pieniędzy na daną kategorię i starać się nie przekraczać tej kwoty. Bardzo pomaga też zabieranie na zakupy listy produktów oraz gotówki zamiast karty kredytowej.

Jeżeli jednak zakupoholizm stał się już realnym kłopotem, należy podjąć odpowiednie środki przeciwdziałania. Sama walka z nałogiem nie wystarczy, trzeba wyeliminować prawdziwe źródło problemu. Żeby poradzić sobie ze stanami stresowymi, depresyjnymi i lękowymi, konieczna może okazać się pomoc psychoterapeuty. Tego typu zaburzenia najczęściej leczy się w nurcie poznawczo-behawioralnym. Obecnie zakupoholizm staje się coraz bardziej powszechny, dlatego też kolejni specjaliści oferują profesjonalne wsparcie w tym zakresie.

Dowiedz się też, jak skutecznie planować domowy budżet i unikać zakupowych pokus!

Nie masz jeszcze Mojej Gazetki?

–> Pobierz teraz, za darmo w Google Play lub App Store.

Czy kupowanie uzależnia? – zakupoholizm bez tajemnic

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *