Mogłoby się wydawać, że w Polsce nie ma już miejsca na nowe sieci handlowe. Mamy w naszym kraju zarówno międzynarodowych gigantów, jak Lidl, Tesco czy Auchan oraz liczne mniejsze sklepy, w tym m.in. Lewiatan, Mila i Polo Market.

Okazuje się jednak, że wciąż jesteśmy atrakcyjną lokalizacją dla zagranicznych supermarketów. W tym rosyjskiego Mere, który pojawił się u nas w lipcu.

Mere — nowa sieć supermarketów w Polsce

Znana w Rosji, Kazachstanie, Białorusi i Chinach rosyjska sieć dyskontów Mere zawitała niedawno do Polski. Pierwszy sklep pod nowym szyldem został otwarty w Częstochowie.

Sieć planuje otworzyć w Polsce 105 placówek, jednak nie podają informacji, w jakim okresie chcą zrealizować ten plan.

Nietypowa strategia Mere

Zakupy w sklepach Mere odbiegają od tego, co znamy z innych supermarketów. Podczas gdy rynkowi giganci prześcigają się w kampaniach reklamowych i pomysłach na atrakcyjną ekspozycję asortymentu, Mere idzie w zupełnie odwrotnym kierunku.

W sklepach nowej sieci nie znajdziemy wysp sklepowych, standów z atrakcyjnymi produktami ani kolorowych plakatów z informacjami o promocjach. Zakupy w Mere przypominają raczej chodzenie po magazynie — towar wyciąga się prosto z palet lub zbiorczych opakowań.

Na stronie sieci można znaleźć wiele obiecujących informacji. Mere deklaruje m.in., że ich ceny są niższe o 20% od rynkowych, dzięki temu, że klienci „nie płacą za markę”, tylko za sam towar.

Na stronie sklepu nie ma informacji o asortymencie w pierwszym polskim sklepie. Nie została opublikowana również żadna gazetka z ofertą, dlatego na więcej informacji o cenach i produktach musimy jeszcze trochę poczekać.

Sklep jak magazyn — sieć Mere wkracza do Polski

Post navigation