Choć wszyscy robimy zakupy w sklepach sieciowych i przeważnie jesteśmy zadowoleni ze świadczonych usług, to zdarza się, że docierają do nas informacje o dużych przewinieniach ze strony ulubionych dyskontów. O tym, jakie zagrywki stosują sprzedawcy, aby oszukać klienta i przy tym zarobić, piszemy w poniższym artykule.

Zmieniona data ważności

Od czasu do czasu media alarmują, jakoby klienci odkryli, że kupiony przez nich towar ma dwie daty ważności – prawidłową, która upłynęła dawno temu, a także drugą, która miała zwabić niczego nieświadomego konsumenta do kupienia produktu, który nie nadaje się już do użycia. Choć w ostatnim czasie nie spotykamy się z podobnymi doniesieniami, to jako klienci mamy się na baczności.

Zmieniona cena

Oprócz zmienionych dat przydatności do spożycia, zdarzało się również, że zmianie ulegały ceny produktów. Nie chodzi jednak o zwykłą podwyżkę ceny, która jest nieunikniona, jeśli sytuacja gospodarcza kraju do tego zmusza. Chodzi o zabieg, na którym czujni klienci przyłapali już niejedną sieciówkę. Wszyscy dobrze znamy sposób ogłaszania obniżki cen przez przyklejanie nowej ceny na starą. Czasami okazywało się, że nowa cena, która rzekomo miała być niższa, o czym informowały odpowiednie hasła i na co zwracała uwagę intensywna kolorystyka naklejek, była w rzeczywistości wyższa niż cena początkowa. W ten sprytny sposób sklep sugerował klientowi zakup danego produktu, na którym ten chciałby przecież zaoszczędzić.

Nieodpowiednie przygotowanie asortymentu

Często zdarza się, że w procesie transportu jakaś część towaru zostanie źle zapakowana bądź źle zabezpieczona, przez co ulega on zniszczeniu lub uszkodzeniu. O ile towar zniszczony najczęściej jest po prostu wyrzucamy, to towar uszkodzony często trafia do sklepów, a później do szafek i lodówek konsumentów.

Rzadko się zdarza, aby uszkodzenie opakowania nie wpłynęło na jakość i świeżość produktu, który był w nie zapakowany. Większość z nas robi zakupy w pośpiechu i nie zauważa drobnych skaz – dopóki nie wypakuje kupionego towaru w domu. Wówczas często jest za późno na zwrot, a kupiony produkt może nie nadawać się do spożycia – zwłaszcza jeśli uszkodzeniu uległo opakowanie, które miało chronić pożywienie w warunkach hermetycznych.

Niewystarczająca ilość towaru

Tendencję tą widujemy przede wszystkim przy okazji sobotnich zakupów, poprzedzających niedziele bez handlu, a także podczas robienia zapasów przed różnego rodzaju świętami, które są przyczyną do zamknięcia sklepów na dzień lub dłużej. Konsumenci, choć w pełni świadomi tego, że sklepy będą nieczynne przez krótki okres czasu, wkładają do swoich koszyków ogromne ilości towaru, który w tempie ekspresowym znika z półek sklepowych. Choć większość z artykułów, które klienci gorączkowo wykładają przy kasie, nie przyda się im w czasie, kiedy sklepy będą zamknięte, to mają pełne prawo do tego, by wykupić choćby pół sklepu. Osoby sprawujące pieczę nad sklepami, dostrzegając taką tendencję (która nie jest żadną nowością, a utrzymuje się od bardzo długiego czasu) powinny dopilnować tego, aby w asortymencie nie zabrakło takich artykułów jak świeże warzywa i owoce, pieczywo itp.

Nie masz jeszcze Mojej Gazetki?

–> Pobierz teraz, za darmo w Google Play lub App Store.

Największe grzechy dużych sieci handlowych

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *