GMO, czyli organizmy zmodyfikowane genetycznie, to rośliny, zwierzęta, a także drobnoustroje, których geny zostały celowo zmienione przez człowieka. Biotechnolodzy wykorzystują metody inżynierii genetycznej od ponad 30 lat do zmieniania właściwości wspomnianych organizmów. Zmianami tymi są m.in. przedłużanie świeżości owoców, zwiększenie odporności na choroby czy zawartości składników odżywczych. Dlaczego więc wywołują tyle kontrowersji?

Jakie są zalety GMO?

Technologia wykorzystywana do genetycznego modyfikowania roślin jest niezwykle zaawansowana. Pozwala na zmianę jedynie wybranych, pojedynczych genów, odpowiedzialnych za konkretne cechy organizmu. Dzięki temu naukowcy zmieniają jedynie to, na czym rzeczywiście im zależy. Nie ma tu miejsca na przypadek – wszystko jest pod ścisłą kontrolą. Modyfikacje genetyczne pozwalają więc na uzyskanie „lepszych” produktów – smaczniejszych czy zawierających więcej witamin. Jednym z bardzo wielu przykładów wykorzystania możliwości dzisiejszej nauki są plantacje „złotego ryżu” w krajach Trzeciego Świata. Dzięki wprowadzeniu odpowiedniego genu ryż ten ma kilkukrotnie razy większą zawartość witaminy D, a będąc podstawowym składnikiem diety żyjących tam ludzi, stał się skutecznym orężem w walce z trawiącymi te regiony chorobami oczu

Drugą zaletą GMO są kolosalne oszczędności producentów żywności. Zmodyfikowane rośliny mogą być dużo bardziej wydajne, a jednocześnie bardziej odporne. Co za tym idzie, dają możliwość osiągania wyższych plonów nawet na mało żyznych terenach, a także wydawać mniej pieniędzy na nawozy i środki ochrony roślin. Wynika z tego kolejna, ważna cecha modyfikowanych genetycznie warzyw i owoców – niższa finalna cena produktów na sklepowej półce.

Najważniejszą zaletę zostawiliśmy na koniec. GMO, przy zachowaniu wszystkich wymienionych wcześniej pozytywnych cech, nie jest szkodliwe ani dla człowieka, ani dla natury. Istnieje ponad 2 tysiące rzetelnych badań naukowych potwierdzających to stanowisko. Ich autorom przyznają rację takie organizacje, jak WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), PAN (Polska Akademia Nauk), ICSU (Międzynarodowa Rada Nauki) czy grupa naukowców Komisji Europejskiej.

Dlaczego boimy się GMO?

Skoro GMO nie szkodzi i daje nam tyle nowych możliwości, dlaczego tak wiele osób uważa, że jest całkiem odwrotnie? Powodów jest kilka.

Pierwszym z nich jest błąd poznawczy, który sprawia, że uważamy produkty naturalne za lepsze. Ingerencja w naturę budzi kontrowersje i głosy sprzeciwu z wielu stron. Niestety świat nie jest taki prosty i „naturalność” wcale nie jest gwarancją zdrowia czy wysokiej jakości. Jad kiełbasiany, ospa czy barszcz Sosnowskiego to tylko kilka z setek przykładów na to, że natura również potrafi zaszkodzić. Poza tym modyfikacje roślin i zwierząt przeprowadzane były przez ludzi od niepamiętnych czasów. Część z Was może o tym nie wiedzieć, ale chyba żadne znane dziś owoce i warzywa nie przypominają tych, z których wyewoluowały. Tylko dzięki krzyżowaniu gatunków i rozmnażaniu egzemplarzy, które charakteryzowały się pożądanymi cechami, możemy jeść dziś kilkukilogramowe arbuzy czy słodkie jabłka.

Drugi powód to strach. Strach, który wynika z niewiedzy. W dzisiejszych czasach serwuje się nam niezliczone ilości informacji, z których część niestety jest nieprawdziwa lub zmanipulowana. Aby uchronić się przed fake newsami i naciąganymi teoriami, warto weryfikować rzetelność źródeł, z których owe wiadomości pochodzą.

Produkty bez GMO

O owocach i warzywach wspomnieliśmy już wyżej – nie są szkodliwe, a mogą być dużo lepsze od „naturalnych” pierwowzorów.

Jeśli chodzi o nabiał, sprawa jest podobna. To, czy krowa lub kura była karmiona paszą wyprodukowaną z modyfikowanych czy niemodyfikowanych roślin, nie ma żadnego znaczenia. Geny modyfikowanych roślin w paszach nie wnikają do mięsa zwierząt ani pozyskiwanych od nich produktów. To znaczy, że żadne masło, stek, twaróg czy jajka nie zawierają GMO pochodzącego z pasz. Co więcej, przepisy unijne nakazują oznaczanie produktów jako GMO, jeśli zawierają więcej niż 0,9% składnika genetycznie zmodyfikowanego. Dlatego warto mieć na uwadze, że oznaczenie „bez GMO” na kartonie mleka jednego producenta wcale nie oznacza, że produkty innych marek je zawierają.

Komu więc może szkodzić GMO? Przychodzą nam na myśl jedynie producenci oprysków 😉 Przeczytaj więcej o mitach związanych ze zdrową żywnością!

Czy produkty z GMO rzeczywiście są szkodliwe?

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *