sztuczki sprzedawców

Współczesny klient wie, jak zrobić zakupy, aby wykorzystać najbardziej atrakcyjne okazje i przy tym zaoszczędzić. Jednak wraz z umiejętnością klientów do polowania na korzystne oferty rośnie spryt sprzedawców, którzy prześcigają się w sposobach na wciśnięcie do koszyków klientów jeszcze kilku dodatkowych produktów.

„A może tego potrzebujesz?”

Takie pytanie zdają się zadawać klientom niektóre produkty. Przechadzając się wzdłuż sklepowych alejek widzimy na półkach artykuły, które są typowe dla miejsc, w których zostały umieszczone przez sprzedawców. Między nimi natomiast można znaleźć również przedmioty, których nie spodziewalibyśmy się zobaczyć. Papierowe talerzyki, które zazwyczaj można znaleźć w sekcji z przedmiotami takimi jak akcesoria do kuchni, w okresie letnim mogą zmienić swoje położenie i znaleźć się przy produktach spożywczych przygotowanych do grillowania. Taki widok szybko działa na wyobraźnię klienta. Jeśli pogoda sprzyja, to zestaw papierowych talerzyków i marynowanej karkówki natychmiast podsuwa klientowi pomysł na zrobienie imprezy z przyjaciółmi. I tym sposobem w jego koszyku znajduje się kilka kolejnych produktów.

Trzy w cenie dwóch

Na pozór taki rodzaj promocji jest dla klienta bardzo korzystny. Owszem, jest, ale tylko jeśli klient dobrze przemyśli swój wybór. Często bowiem jest tak, że – aby promocja zadziałała – trzeba wybrać trzy różne produkty. Pod wpływem chwili (bo przecież nikt nie chce poświęcać na zakupy dużo czasu) klient zgarnia z półki produkt, którego używa, a oprócz niego także dwa takie, których w rzeczywistości nie potrzebuje – i ostatecznie wydaje na swoje zakupy więcej, zamiast mniej.

Przy okazji święta

Za każdym razem, kiedy w kalendarzu zaczynamy zbliżać się do jakiegoś święta (jakiegokolwiek: Bożego Narodzenia, Walentynek, Dnia Kobiet, Dnia Matki itd.), w sklepach pojawia się całe mnóstwo produktów opatrzonych specjalnymi napisem i grafiką, informującymi nas o nadchodzącej okazji. Umieszczone w tej wydzielonej sekcji produkty, które na co dzień spotykamy w zupełnie innych miejscach w sklepie, często mają też inne ceny niż na co dzień. Sprzedawcy wiedzą, że przy okazji Dnia Matki klienci będą chcieli kupić czekoladki – dlatego też należy się spodziewać, że ich cena może wzrosnąć.

Ukryta cena

Zdarza się też tak – choć to komercyjny cios poniżej pasa – że sprzedawcy podwyższają cenę, ale chwalą się jej obniżką. Czujni klienci nierzadko znajdowali pierwotną cenę pod naklejką z napisem „Promocja” bądź „Teraz taniej!” i jak się okazywało, przed wprowadzeniem tej „super okazji” cena danego artykułu była niższa.

Niejasne zasady

Niektóre akcje promocyjne wydają nam się równie skomplikowane, co atrakcyjne. Ich zasady są niedookreślone na grafikach reklamujących je w sklepie, a żeby wgłębić się w regulamin promocji należy odwiedzić stronę internetową sprzedawcy, na co nie zawsze jest możliwość w sklepie i na co rzadko jest czas podczas zakupów. W takiej sytuacji warto wstrzymać się przed włożeniem do koszyka zbyt dużej ilości artykułów, bo może się okazać, że na danym zakupie wcale nie zaoszczędzimy.

 

W rozsądnych zakupach pomoże Wam również nasz poradnik!

Nie masz jeszcze Mojej Gazetki?

–> Pobierz teraz, za darmo w Google Play lub App Store.

Sztuczki sprzedawców, czyli na co musisz uważać będąc na zakupach

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *