Napisz do nas:[email protected]
© 2026 Moja Gazetka Sp. z o.o.

Iwona Karczmarczyk
22.10.2021
Nie do końca uczciwi producenci odzieży to reguła czy wyjątek? Z pewnością nie można powiedzieć, że każdy co do jednego ma swoje „za uszami”, jednak nieuczciwe praktyki zdarzają się zdecydowanie za często, by nazwać je sporadycznymi.
Tym razem UOKiK postanowił przyjrzeć się kurtkom jesienno-zimowym, które można kupić w tym sezonie. Kontrola handlowa i badania laboratoryjne wykazały, że co 5 przebadana odzież jest błędnie oznakowana, a deklarowany skład tkaniny różni się od faktycznego.
O poprzednich testach na zlecenie UOKiK pisaliśmy w poniższych artykułach:
UOKiK przebadał aż 480 damskich i męskich jesiennych okryć — płaszcze, kurtki, wiatrówki, ocieplane bluzy itp. 184 były produkcji krajowej, 84 pochodziły z UE, a 212 spoza UE.
86 z nich, czyli prawie 18% wzbudziło wątpliwości specjalistów.
Więcej o badaniu i jego wynikach przeczytacie na stronie UOKiK: https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=17880
Cytując UOKiK, „Prawidłowe oznaczenie musi zawierać pełną i faktyczną informację o składzie. Jeżeli odzież uszyta jest z kilku elementów (np. podszewka, ściągacz), wszystkie muszą być wyszczególnione, a ich skład podany osobno.”
Niestety, w praktyce wielu producentów nie stosuje się do przepisów. Naruszenia, jakie zanotowano, to m.in.:
Niestety okazuje się, że musimy mieć ograniczone zaufanie do producentów odzieży. Jako przykład niech posłuży grafika autorstwa UOKiK. Porównuje ona faktyczny skład tkaniny ze składem deklarowanym na metce. Czy poliestrowa kurtka z bawełnianym ściągaczem może być uznana za kurtkę w 65% bawełnianą? Odpowiedzmy sobie sami.
Czy w takiej sytuacji da się kupić wysokiej jakości ubrania, których metka zgadza się ze stanem faktycznym? Tak, jednak trzeba się odrobinę zaangażować. Oto sposoby, które minimalizują ryzyko nacięcia się na bubel:
Aby nie kupować odzieży zbyt często, warto też zadbać o to, co już mamy. Ubrania posłużą dużo dłużej, jeśli będziemy o nie dbać, np. tak: